Anna

Myślałam, że zestarzeję się w korporacji smutna i samotna... o ile w ogóle dożyję do emerytury!

Cześć! Jestem Ania, mieszkam w Warszawie i wybieram się na ŚDM do Krakowa.

Kiedyś wykonywałam prestiżową pracę w wielkiej koroporacji … i miałam poważne wątpliwości, czy dożyję w niej do emerytury.

Jednak to nie praca była moim głównym problemem, tylko słaba relacja z Bogiem.

Od dziecka wierzyłam, że Bóg jest dobrym i troskliwym Ojcem. Jednak nie żyłam tak jak mówi Ewangelia. Zycie zgodne z Ewangelią wydawało mi się pięknym ideałem, jednak nierealnym do zastosowania we współczesnym świecie. Ja sama popełniałam wiele grzechów, w tym ciężkich, szczególnie w dziedzinie seksualnej. Bagatelizowałam je, nie spowiadałam się z nich, choć co niedzielę chodziłam do kościoła. W efekcie coraz częściej czułam się oderwana od samej siebie, rozczarowana, sfrustrowana i nieszczęśliwa.

Aż doszłam do takiego momentu w życiu, kiedy stanęłam przed wieloma ważnymi wyborami naraz. Zastanawiałam się w jakim kraju mam mieszkać,  w jakim mieście? Gdzie szukać pracy i jakiej?… Czy jeszcze kiedykolwiek się zakocham? Zdałam sobie sprawę, że nie chcę zmarnować swojego życia i że ludzki umysł jest zbyt ograniczony, żeby przewidzieć do czego moje wybory mnie doprowadzą po latach. Wtedy przypomniałam sobie, że Bóg jest dobry, a do tego jest wszechwiedzący!

Powiedziałam Mu: „Boże, oddaję Ci moje życie, zrób z nim co chcesz. Obiecuję Ci posłuszeństwo, tylko proszę, pomóż mi posprzątać ten bałagan w moim życiu!” Bóg odpowiedział mi w niezwykłym śnie, w którym śniłam o rzeczach opisanych w Biblii, choć nigdy wcześniej jej nie czytałam. Gdy się obudziłam, wiedziałam, że moje życie właśnie się zmieniło. I miałam pewność, że czeka mnie dobra przyszłość. I rzeczywiście tak się stało.

Po pierwsze, podjęłam wiele ważnych decyzji, które z biegiem czasu okazały się dla mnie dobre. Znalazłam wspólnotę, w której mogłam poznać własną wiarę i żyć nią na co dzień. Zupełnie zmieniłam zawód na dobry dla mnie. Wreszcie wyspowiadałam się ze wszystkich grzechów! Bóg odbudował mnie wewnętrznie jako osobę. Dał mi odwagę, żeby podejmować decyzje niepopularne, ale zgodne z tym, co mi gra w sercu. Już się nie boję dużych zmian ani trudnych decyzji, bo wiem, że z Bogiem strategicznie zawsze wygrywam. To niesamowite, ale od kiedy to On kieruje moim życiem, ja wreszcie czuję się królową swojego życia!

Dlatego zachęcam Cię, żebyś Ty dziś przedstawiła, przedstawił Bogu Twój bałagan życiowy, to z czym sobie nie radzisz, czego się boisz, to, co wydaje Ci się w ogóle niemożliwe do zmiany. I czekaj ufnie na Jego odpowiedź. Ona jest tak dobra, że przekracza Twoją wyobraźnię!

— Read more —
Contact me Learn more about Jesus

Similar stories