Mateusz

Bóg ma dobrą pamięć

Bóg ma dobrą pamięć

 

Myślałem, że wiem jaki jest Bóg. Tyle lat chodzenia do kościoła, na katechezę. Bóg jest gdzieś wysoko i bardzo chce, żebyśmy przestrzegali reguł, które nam przekazał. Niejeden z nas uczył się prawdy wiary: “Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobre rzeczy wynagradza, a za złe karze”. Bóg był dla mnie kimś wymagającym, ale jednak kimś ważnym. Pewnego dnia modliłem się do Niego tymi słowami: “Boże, jeśli ja o Tobie zapomnę, to Ty nigdy o mnie nie zapominaj”. Starałem się być bardzo poprawny przed Bogiem i niczym Go nie urazić. Starałem się modlić, aby wypełnić konkretne obowiązki religijne i nie zapominać o najważniejszych zasadach. Czy kocha się takiego Boga? Oczywiście, przecież nie ma się innego wyjścia. On o wszystkim wie. Jednak z czasem wiele w moim życiu zaczęło się zmieniać.

Pod wpływem spotkanych osób zacząłem odchodzić od moich postanowień i poprawności względem Boga. Bóg i Jego zasady były czymś, co mi zaczęło przeszkadzać. Z kolegami piliśmy piwo w parku, uwielbiałem imprezować. I powoli traciłem wiarę w Boga. Dlaczego? Ponieważ byłem przekonany, że Bóg się na mnie obraził. Byłem pewny, że Bóg wkurza się na ludzi, którzy nie przestrzegają Jego reguł. Denerwowały mnie osoby, które mówiły, że wierzą w Boga. Ja nie chciałem mieć z Nim za wiele wspólnego. Ale też coraz częściej zastanawiałem się jaki jest sens mojego życia. Po co żyję tu na ziemi? Tylko po to, żeby umrzeć?

Coraz bardziej w sercu czułem pustkę. moje dotychczasowe życie mnie nie zadowalało. Była noc. I modliłem się słowami “Błagam Boże, jeśli jesteś to mi to jakoś pokaż”. Potem przypomniałem sobie modlitwę sprzed lat: “Boże, jeśli ja o Tobie zapomnę, to Ty nigdy o mnie nie zapominaj”. I usłyszałem delikatny głos: “Mateuszu, ja nigdy o tobie nie zapomniałem”. Ja o Bogu zapomniałem, ale On pamiętał. Wziąłem w ręce ewangelię według św. Łukasza i czytałem przypowieść o ojcu i powracającym synu. Ojciec go nie rozlicza z jego upadków, on się cieszy, że syn wrócił. “Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. Wtedy zrozumiałem jaki Bóg jest. On się na mnie nie obraził, On taki nie jest. Moje grzechy i upadki nie sprawią, że Bóg przestanie mnie kochać.

Wiem, że nie jestem idealny. Że wiele rzeczy mi nie wychodzi, ale Bóg nie patrzy w pierwszej kolejności na moje grzechy, ale patrzy na mnie Wiem, że jest kochającym Ojcem, wiem, że Jezus Chrystus Jego Syn oddał za mnie swoje życie.

Nie daj sobie wmówić, że Bóg to stary sfrustrowany gość, który cały czas jest na ciebie wkurzony. On nie jest bezlitosnym prawodawcą. On jest Ojcem, który nigdy o tobie nie zapomni. Nawet jeśli ty nawalisz.

 

— Read more —
Contact me Learn more about Jesus

Similar stories