Marek

Pewność w niepewnych okolicznościach

7.7.2005 razem z czterema kolegami wyruszyliśmy pociągiem z Południowej Anglii na wycieczkę do Londynu. Nawet we śnie nie domyślilibyśmy się, co w tym dniu doświadczymy. Razem przyjechaliśmy na dworzec Victoria Station, gdzie rozdzieliliśmy się, z tym że spotkamy się na uzgodnionym miejscu przy Natural History Museum.

 

WYBUCH

Wyszedłem z budynku sam i szukałem przystanek autobusowy. Po drodze spotkałem kobietę ze Stanów, która powiedziała mi, że w metrze eksplodowała bomba… Nieuświadamiałem sobie, co ta wiadomość może oznaczać. Ale kiedy myślę o tym z powrotem, to myśmy z kolegami w tym dniu także planowali odwiedzić w Londynie wiele miejsc i używać transportu publicznego. Pomiędzy ofiarami 4 eksplozji mogliśmy być także my. Jakiś czas czekałem na przystanku na autobus, ale było tam tyle ludzi, że nie byłem w stanie dostać się do autobusu. Około 10:30 autobusy przestały jeździć zupełnie. Metro w tym czasie było już zamknięte. Policja strzegła wejścia. Słychać syreny samochodów. Tłumy ludzi wokół. Nie wiedziałem dokładnie, gdzie moi przyjaciele byli w tym czasie, więc kupiłem mapę Londynu i postanowiłem iść na uzgodnione miejsce. Ponieważ miałem wystarczająco dużo czasu, odwiedziłem Victoria & Albert Museum. Przy wejściu dla bezpieczeństwa kontrolowano plecaki i torebki. Przybyłem na miejsce spotkania, ale moich przyjaciół nie było tam. Przez telefon nie mogłem połączyć się z nimi. Czekałem długo, ale nikt nie przyszedł, więc postanowiłem iść na pociąg i wrócić do południowej Anglii. Na przystanku końcowym wysiadłem z pociągu, spojrzałem za siebie i zobaczyłem, że moi przyjaciele wysiedli z ostatniego wagonu tego samego pociągu. A więc spotkaliśmy się po całym dniu i byliśmy bardzo szczęśliwi.

 

PRZEBACZENIE PRZYNOSI POKÓJ

Kiedy opowiedziałem tę historię po wakacjach w liceum podczas lekcji angielskiego, nauczyciel zapytał mnie, czy się nie bałem. Powiedziałem, że nie, bo wierzę w Boga. Nie miałem zawsze taki spokój w moim życiu. Przeżyłem dłuższy okres, w którym doświadczałem niepewność, co będzie z moim życiem po śmierci. Pewnego dnia, gdy byłem sam w moim pokoju, rozmawiałem z Bogiem. Poprosiłem o przebaczenie tego, co zrobiłem nie tak w moim życiu, a od tego czasu wiem, że kiedy umrę, będę żył z Bogiem w niebie.

— Read more —
Contact me Learn more about Jesus

Similar stories