s. Paula Anna Ostrowska

Jezus Żyje!

Pan Bóg swoją obecność pokazywał mi już od najmłodszych moich lat. Byłam wychowywana w rodzinie katolickiej, ale w moim domu nie żyło się żywą wiarą. Pan Bóg nie był na pierwszym miejscu. Dziś z perspektywy czasu widzę jak Pan Bóg prowadził mnie przez moje dzieciństwo, przez czasami trudne sytuacje, które nie były zależne ode mnie. Trzymał mnie za rękę i Był bardzo blisko.

Będąc już dorosłą nastolatką poznałam chłopaka. Jak większość młodych dziewczyn planowałam stworzyć piękną, dużą rodzinę. W tamtym czasie zaczęłam słyszeć w swoim sercu cichutkie: „Pójdź za mną”. Zaczęłam się zastanawiać: „Ja? To chyba nie do mnie.” Im dłużej trwałam w takim przekonaniu, ten głos był co raz silniejszy. Okazało się, że to były tylko moje plany, bo Pan Bóg chciał czegoś innego. Po takim pięknym rozeznawaniu swojego powołania i tego czego chce ode mnie Pan Bóg, wstąpiłam do Zgromadzenia Sióstr Boromeuszek z takim przekonaniem, że to jest moja droga: „Ty chcesz Panie Jezu tego ode mnie”.

Przez początkowe lata życia zakonnego zaczęłam bardziej poznawać siebie, doświadczać swoich słabości i w jednym czasie chciałam wszystko w sobie zmienić. Pan Bóg obdarował mnie na mojej drodze osobą, która pokazała mi Pana Boga, który Jest żywy w moim sercu, który nie tylko istniej i gdzieś Jest obok, ale On Jest żywy w moim życiu w moim sercu, we we mnie, który bardzo mnie kocha, kocha mnie tak bardzo namacalnie, który Jest Panem w moim życiu i panuje nad wszystkim jeżeli tylko ja otworzę swoje serce. Doświadczyłam tego zwłaszcza w czasie modlitwy wstawienniczej w spoczynku w Duchu Świętym, kiedy Pan Bóg wziął mnie w swoje ramiona i wlał w moje serce gorącą miłość i pokój. Było to dla mnie bardzo mocne doświadczenie. To, co towarzyszy mi nadal, to przeświadczenie, że Pan Bóg Jest obecny, że kocha mnie taką jaką jestem, że każdego dnia i w każdej sytuacji mówi: „Ja jestem, Ja jestem w twoim życiu i bardzo Cię kocham” i za to Chwała Panu!

— Read more —
Contact me Learn more about Jesus

Similar stories