Maria Prusiewicz

Porzucone marzenie

Dawniej moje życie wyglądało zupełnie inaczej niż teraz. Byłam w związku z żonatym mężczyzną. Żyłam w kłamstwie i lęku, że to się wyda. Odliczałam dni do mojej osiemnastki, żeby wyprowadzić się z domu i z nim zamieszkać. Nie wyobrażałam sobie życia bez niego. Moje relacje w rodzinie były beznadziejne. Po Bierzmowaniu przestałam chodzić do Kościoła. Twierdziłam, że jestem szcześliwa, ale nie akceptowałam siebie, nie mogłam na siebie patrzeć. Zawsze porównywałam się z innymi. Czułam się gorsza od innych. Przeważnie byłam smutna i zapłakana. Byłam z tym wszystkim sama.

W maju 2011 roku na praktyce zawodowej poznałam dziewczynę, której opowiedziałam o moim życiu. Ona mnie nie oceniła tylko powiedziała: ,,Marysia  Bóg cię kocha''. Te słowa nie dawały mi spokoju. Zawsze chciałam być przez kogoś naprawde kochana. Przekreśliłam wszystkie swoje marzenia i rozstałam się z tym mężczyzną. Było to dla mnie bardzo trudne.

Jezus stał się dla mnie najważniejszy.  Pokazał mi, że życie w grzechu szczęścia mi nie przyniesie. Przywrócił mi godność. Dał mi pokój, radość jakiej nigdy wcześniej nie miałam. Jezus dał mi o wiele wiecej niż się spodziewałam. Ciągle mnie zaskakuje. Jest moim Przyjacielem. Uratował moje życie. Dzięki Jezusowi jestem wolna i szczęśliwa.

— Read more —
Contact me Learn more about Jesus

Similar stories