Kinga Król

Gdańsk, Poland

Żyć aby...?

Pamiętam, był wtedy sobotnie wieczór i tata zawołał mnie do kuchni. Ja bardzo nie chciałam tam iść, jakbym przeczuwała, że wydarzy się coś złego. Kiedy, po licznych nawoływaniach, poszłam do kuchni, mama wyszła bez słowa, a tata oznajmił mi, że kiedy byłam w łonie matki chcieli mnie usunąć. Poczułam się wtedy bardzo źle. Poszłam do swojego pokoju i zostałam sama z pytaniami typu: "Po co ja się urodziłam?"; "Po co żyję na tym świecie?"; "Dlaczego mnie nie usunęli?".

Nagle zapaliła się lampka w mojej głowie i pomyślałam sobie: "Skoro moi rodzice, czylici, którzy powinni chcieć najbardziej, nie chcieli, żebym się urodziła, to znaczy, że jest Ktoś większy od nich, kto chciał mojego życia, i Tym Kimś jest Bóg." W tamtym momencie poczułam zupełnie bezwarunkową, wszechogarniającą mnie miłość Boga. Poczułam się tak jakbym przytuliła się do Boga, jakby wziął mnie w Swoje ramiona. 

W tamtym momencie odkryłam również po co ja na tym świecie żyję, ano po to, aby dzielić się tą darmową miłością Boga z innymi ludźmi, bo to jest miłość, która przetrzyma wszystko. Gdyby nie Ona mnie nie byłoby na tym świecie.

Od tamtej pory staram się dzielić ze światem tym co posiadam: czasem, obecnością, uśmiechem, po prostu miłością Boga. 

Jedyna wiadomość jaką mogę Tobie zostawić na końcu tej historii jest taka: Kocham Cię! Jeżeli chcesz, abym w jakiś inny sposób podzieliła się z Tobą miłością Boga, to napisz.

Pozdrawiam!

— Read more —
Contact me Learn more about Jesus

Similar stories